Pytanie jest oczywiście retoryczne i powinno brzmieć nie czy a kiedy e-book zastąpi tradycyjną książkę (prasę, ect.).
Dynamiczny rozwój internetu, a co za tym idzie nowych form komunikacji, przekazu obrazu, dźwięku i treści, już dziś uzmysławia, jak niebagatelną rolę w życiu przeciętnego człowieka będą odgrywały multimedia. Przejawia się to przede wszystkim w nowym wymiarze udostępniania dźwięku i obrazu, ale możliwości przetwarzania i obróbki tekstu nie pozostają daleko w tyle.
Historia e-booka, czy książki (lub publikacji) w formie elektronicznej jest stosunkowo krótka. Oczywiście w odniesieniu do tradycyjnych wydawnictw.
Za pierwsze e-booki uznawane są dokumenty Worda posiadające spis treści i system nawigacji. Poprzez ewolucję różnych formatów i firm opracowujących własne metody digitalizacji tekstu i obrazu, wykształcił się obecnie funkcjonujący format, czyli PDF - wraz z uniwersalnym czytnikiem Acrobat Reader.
Zatem, jakie są przesłanki do stwierdzenia, że e-book wyprze tradycyjne wydawnictwa? Oto kilka najważniejszych.
Po pierwsze łatwy dostęp.
Pod warunkiem posiadania komputera i oprogramowania, które umożliwia przeglądanie cyfrowych książek. Niebagatelne znaczenie ma również dostęp do Internetu, za pomocą którego można pobierać e-publikacje. Nie musimy przy tym obawiać się wyczerpania nakładu, ani znacznej objętości książek (kłopotliwych w przechowywaniu). Łatwy dostęp oznacza nie tylko dostęp do samych e-booków, ale również do treści w nich zawartych. Wspomniany system nawigacji oraz dostępna funkcja “szukaj”, za pomocą której program skanuje zawartość tekstu w poszukiwaniu określonej frazy lub słowa, umożliwiają błyskawiczne odnalezienie interesującej nas informacji.
Po drugie cena.
E-publikacje z natury rzeczy są tańsze od tradycyjnych, ponieważ odpadają przede wszystkim koszty druku i kolportażu. Wraz z ceną wiąże się też forma zakupu, która nie wymaga wychodzenia z domu po książkę. Dostepność e-booków można sprawdzić w eKsięgarniach lub na innych stronach zajmujących się dystubucją cyfrowych wydawnictw. Po zakupie lub ściągnięciu z Internetu, e-książka jest od razu gotowa “do użycia”.
Po trzecie łączenie form przekazu.
Poza samą treścią rozumianą jako tekst, e-booki umożliwiają łączenie różnych rodzajów multimediów (obrazu, dźwięku, animacji), które nie są możliwe do przeniesienia na postać zwykłej książki (poza obrazem statycznym).
Punktując zalety nie należy zapominać o wadach.
Do największej należy (niestety) konieczność posiadania komputera lub innego urządzenia odczytującego dany format pliku w jakim zapisany jest e-book. Dodatkowo porzebny jest program za pomocą którego uruchamiany jest e-book lub audio-book. Jeśli e-książki zamierzamy pobierać z sieci, przyda się także dostęp do Internetu. Wszystko to powoduje dalsze komplikacje przy korzystaniu z wydawnictw elektronicznych. Do obsługi komputera wymaga jest podstawowa znajomość zasad jego używania i obsługi, a to w znacznym stopniu eliminuje z grona czytelników osoby nie posiadające tej umiejętności (zwłaszcza osoby starsze).
Kolejnym problemem jest “przywiązanie” e-booka do urządzenia na którym się znajduje. Wprawdzie notebooki, laptopy i inne rodzaje przenośnych komputerów umożliwiają “zabranie” cyfrowej ksiązki ze sobą, ale korzystanie z niej wymaga rozłożenia sprzętu i dostępu do źródła zasilania, a to już dalece odbiega od komfortu czytania jaki zapewnia zwykła książka, czy gazeta. No i natrętnej muchy nie da rady ubić e-bookiem.
Powyższe rozważania są tylko wstępem do dalszej analizy zagadnienia. Sukcesywnie będą podawane kolejne przesłanki do potwierdzenia tezy o systematycznym wypieraniu tradycyjnych form wydawniczych, nowoczesnymi technikami publikacji książek, prasy i materiałów naukowych.
Tagi: e-book, E-booki, e-książka, ebook, ebooki, książka, książki, multimedia, PDF, publikacja, wydawnictwo
Zostaw komentarz