Najbardziej popularne i cenione przez Internautów źródło wiedzy, czyli Wikipedia zostanie wkrótce wydane w wersji książkowej (papierowej). Dotyczyć to będzie na razie tylko niemieckojęzycznej części Wiki, która podobnie jak polska - została wcześniej wydana na płycie DVD.
Ciężar publikacji wzięło na siebie niemieckie wydawnictwo “Bertelsmann” zamierzające przenieść zawartość Wikipedii do postaci jednotomowej encyklopedii zawierającej około 25 tysięcy najczęściej przeglądanych haseł. Wersja książkowa będzie zawierała takie same elementy graficzne przy frazach (hasłach) jak wersja internetowa oraz wymienieni zostaną wszyscy autorzy publikacji haseł (a jest ich ponad 90 tys.). Cena jednego egzemplarza wyniesie prawdopodobnie 20 euro, a nakład przewidywane jest na 20 tys. egzemplarzy.
Przykład ten pokazuje odwrotny trend do masowej wręcz ostatnimi czasy digitalizcji różnego typu wydawnictw (przenoszenia książek lub publikacji papierowych do wersji elektronicznej np. e-booka). Nie jest bynajmniej oznaką nadchodzących zmian na rynku wydawniczym. Wikipedia - dzięki ogromnemu nakładowi pracy setek tysięcy wolontariuszy, stała się dobrem na tyle cennym, że korzystanie z jej zasobów wyłącznie przez osoby posiadające dostęp do internetu wydaje się zbyt dużym ograniczeniem.
Czy w przyszłości będziemy mogli oczekiwać, że również polską Wiki ujrzymy na półkach naszych księgarni lub bibliotek? Wszystko zależy od sukcesu marketingowego pierwszego wydania. Jeśli encyklopedia znajdzie takie samo uznanie wśród zwykłych użytkowników, jakim cieszy się u internatów - “nasza” Wiki na papierze będzie tylko kwestią czasu.
Już wkrótce tysiące archiwalnych numerów starych gazet będzie dostępne za darmo w Internecie, oczywiście w formie e-booków. Do tego ambitnego zadania przymierza się Google, które “przy okazji” ma zamiar zarabiać na reklamach umieszczonych w nowych wersjach starych gazet. Pomysł trzeba przyznać genialny! Zarówno w sensie naukowym, czyli udostępnieniu archiwów praktycznie nieograniczonej rzeszy czytelników, ale także marketingowym. Z punktu widzenia czysto biznesowego, brak reklam w starych gazetach to oczywiste marnotrawstwo, ale od czego nowoczesna technika, która potrafi cofnąć czas i naprawić ten “błąd”.
W projekt zaangażowanych będzie ponad stu wydawców prasowych, a użytkownicy otrzymają dokładne wersje gazet, tyle że przetworzone elektronicznie do postaci ebooka. Dodatkowo (oprócz reklam) pojawią się odnośniki do artykułów o podobnej tematyce, ale z innych gazet i czasopism.
Jak znam życie to pojawi się tam również wyszukiwarka Google.
Pytanie jest oczywiście retoryczne i powinno brzmieć nie czy a kiedy e-book zastąpi tradycyjną książkę (prasę, ect.).
Dynamiczny rozwój internetu, a co za tym idzie nowych form komunikacji, przekazu obrazu, dźwięku i treści, już dziś uzmysławia, jak niebagatelną rolę w życiu przeciętnego człowieka będą odgrywały multimedia. Przejawia się to przede wszystkim w nowym wymiarze udostępniania dźwięku i obrazu, ale możliwości przetwarzania i obróbki tekstu nie pozostają daleko w tyle.
Historia e-booka, czy książki (lub publikacji) w formie elektronicznej jest stosunkowo krótka. Oczywiście w odniesieniu do tradycyjnych wydawnictw.
Za pierwsze e-booki uznawane są dokumenty Worda posiadające spis treści i system nawigacji. Poprzez ewolucję różnych formatów i firm opracowujących własne metody digitalizacji tekstu i obrazu, wykształcił się obecnie funkcjonujący format, czyli PDF - wraz z uniwersalnym czytnikiem Acrobat Reader.
Zatem, jakie są przesłanki do stwierdzenia, że e-book wyprze tradycyjne wydawnictwa? Oto kilka najważniejszych. Czytaj dalej »